Zmarł Krzysztof Skubiszewski
Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci prof. Krzysztofa Skubiszewskiego, pierwszego ministra spraw zagranicznych III RP. Jeszcze pół roku temu spotkałem go na jednej z mokotowskich ulic. Minister Skubiszewski już za życia stał się postacią historyczną - tworzył polską dyplomację tuż po odzyskaniu niepodległości w 1989 roku, był podziwiany i szanowany na całym świecie, nie tylko za swoje polityczne osięgnięcia, ale również za wybitną znajomość prawa międzynarodowego. Miejmy nadzieję, że w przyszłości Polsce służyć będą podobni mu patrioci, dla których minister Skubiszewski był bez wątpienia wzorem.
Rocznica planu Balcerowicza
Dziś mija 20 lat od uchwalenia tzw. "planu Balcerowicza". I przy tym mała refleksja o tym, jak pozytywnie zmienia się nasza społeczno-polityczna rzeczywistość. Przy okazji tej rocznicy media wyciągnęły z politycznego niebytu dawnych ekonomicznych szarlatanów (jak sam prof. Balcerowicz ich nazywa), którzy za wszelką cenę chcą zaszkodzić polskiej gospodarce i Polakom. Ubrani w czerwone koszule, albo biało-czerwone krawaty na szczęście tylko przez ten jeden dzień straszyli z ekranu. A może już nawet nie straszyli, tylko śmieszyli, bo jeszcze kilka lat temu były osoby, które ich poglądy brały poważnie, a kilkanaście lat temu byli oni w stanie budować partie polityczne. I to jest ta pozytywna zmiana.
Postarajmy się zmniejszyć korki w Warszawie!
Moi drodzy, zgadzam się, że jest bardzo wiele przyczyn tworzenia się korków w naszym mieście. Część z nich wynika z warunków od nas niezależnych: pogoda, coraz większa ilość samochodów. Część zależy bez wątpienia od władz: brak obwodnicy, opóźnienia w przebudowie ulic. Ale jest też część, która zależy od nas, kierowców. Gdybyśmy na przykład ruszali spod świateł od razu jak zapali się zielone światło i w tym samym momencie, w którym rusza samochód przed nami. Czy nie byłoby nam wszystkim łatwiej? Postarajmy się wspólnie pomyśleć o innych, pomóc innym dotrzeć na czas, oszczędzić nerwów. Gdy zapala się zielone światło, naciskam gaz, a nie odkładam gazetę, szukam biegu albo przyglądam się ulicznym reklamom.
Pomysł na Ratusz
Ratusz Mokotowa miał powstać przy ul. Puławskiej na wysokości Warszawianki. Pomysł ten został jednak z dwóch powodów zawieszony. Po pierwsze pojawiły się roszczenia do działki, a po drugie nadszedł kryzys, który zmusił władze Warszawy do drastycznego ograniczenia wydatków, zwłaszcza inwestycyjnych. Tymczasem przyszedł mi do głowy inny, znacznie ciekawszy pomysł lokalizacji ratusza. Można go idealnie powiązać z przedwojennym projektem Placu Niepodległości, który ostatnio przypomnieli mieszkańcy tej części Mokotowa. Proponuję, aby ratusz naszej dzielnicy stanął przy Al. Niepodległości naprzeciwko Ogrodu Jordanowskiego, pomiędzy ul. Racławicką a ul. Odyńca. Miejsce to jest znacznie lepiej położone od adresu przy ul. Puławskiej. Za ratuszem rozciągałby się wspomniany Plac Niepodległości z fontanną, ograniczony niewysokimi budynkami usługowymi, w których mieściłyby się kawiarnie, restauracje i puby. Stworzylibyśmy prawdziwe centrum naszej dzielnicy, miejsce, w którym setki mokotowian spędzałyby wolny czas, spotykałyby sąsiadów i znajomych, dyskutowały, bawiły się. Co Państwo na to? Czekam na opinie, a już niedługo rozpocznę urzędowe konsultacje nad tą propozycją.
Urodziny Pana Prezydenta
Niewiele jest dziś wśród nas osób, które możemy nazywać mężami stanu. Tym bardziej powinniśmy pamiętać o tych, których możemy określić tym mianem. Chciałbym dziś złożyć nejserdeczniejsze życzenia urodzinowe Panu Prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu. Dziś rozpoczęły się uroczystości związane z 90. rocznicą urodzin ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie, która przypada 26 listopada. Wszystkiego najlepszego Panie Prezydencie! Życzę Panu, aby był Pan dumny z niepodległej Polski, o którą walczyło tyle pokoleń Polaków.
